Jak to, jak fotografować dzieci w domu? Szybko, zanim uciekną! Ten stary żart jest śmieszny do pierwszej próby sfotografowania dziecka…

Ten wpis jest jednak o czymś zupełnie innym. Podesłanie książki o fotografii do recenzji krytycznej fotografce oraz bezlitosnej redaktorce może skończyć się katastrofą. Jestem fotografką i redaktorką. Kocham książki oraz fotografię i rzucam się na nie łapczywie. Na książki o fotografii jeszcze zachłanniej. Gdy Alicja Kozdraś z Lifestylowo naturalnie podesłała mi do recenzji swoje czwarte dziecko, czyli drugiego ebooka, pt. Dzieci w obiektywie, rzuciłam wszystko i natychmiast zanurzyłam się w lekturze.

Dla umysłów ścisłych oraz humanistycznych

Książka Alicji jest przyjemnością dla umysłów logicznych oraz artystycznych. Moja wewnętrzna potrzeba posegregowania i ponazywania podczas lektury z radością mruczała. Struktura książki jest jasna i czytelna. Jest podzielona na logiczne części: o domowych przewalankach, rozkładzie dnia, zabawach dziecięcych, czasie rodzinnym oraz kilku dodatkowych sposobach uchwycenia rzeczywistości z nadbudową artystyczną. Każde zagadnienie jest opisane na wzór przepisu kulinarnego: składniki, wykonanie i rezultat. Alicja wypowiada się krótko, lecz bardzo treściwie. Dołącza przykładowe zdjęcia z podanymi ustawieniami oraz informacją, co jest niezbędne, by uzyskać wymarzony efekt. Po rzuceniu okiem na stronę wie się dosłownie wszystko.

 

Mój obszar mózgu (albo duszy) odpowiedzialny za sztuki wizualne był z kolei zaspokojony dzięki: zdjęciom Alicji, delikatnej i spójnej szacie graficznej. Ala jest osobą ekstremalnie wrażliwą na światło. Wielokrotnie w książce podkreśla znaczenie oświetlenia i podsuwa praktyczne i takie do zastosowania natychmiast porady. Dzięki nim możesz od razu po lekturze uzyskać upragniony efekt wow we własnych kadrach. Jej zdjęcia obrazujące zagadnienia są nieprzypadkowe i perfekcyjnie poświecone, do tego bogate w treść oraz pełne poczucia humoru i czułości. Projekt książki bazuje na kojarzonych z sesjami lifestyle’owymi pastelami oraz bielą i przestrzenią. Dokładnie taki jest ten e-book, lekki w odbiorze, lecz nie banalny. Grafika e-booka wspiera przekazywaną treść, nie dociąża i nie utrudnia lektury. Przeciwnie – uprzyjemnia ją.

Jak odpowiednio wyrazić myśli

Jestem szalenie wyczulona na niechlujstwo językowe. Jako językoznawczyni i redaktorka bardzo mocno podkreślam poprawność językową e-booka. Rynek książkowy jest bardzo liberalny i pełen i ebooków, i książek papierowych upstrzonych błędami interpunkcyjnymi, ortograficznymi oraz językowymi. Tu tego nie znajdziecie. Wydruk tej książki można spokojnie pokazać dzieciom. Pomysł zatrudnienia redaktorki i korektorki do pracy przy tym wydawnictwie mnie kompletnie zachwycił. Jest z tej samej półki standardów co zdjęcia Alicji: najwyższej. Po to wynajmuje się fotografa, by zrobił zdjęcia, których się nie umie zrobić samodzielnie. Tak samo redaktor oraz korektor mogą wprowadzić publikację na wyższy level i sprawić, że czytelnik nie męczy się podczas lektury, a autor ma 1000 do profesjonalizmu. Bo e-booki żyją tak jak książki  i zdjęcia – latami.

 

A także coś dla dokumentalnych fotografów rodzinnych

W książce spotykamy rodzinę Alicji, męża i siedmioletnie bliźnięta. Dzięki temu całość ma charakter po części dokumentalny. To prywatny zapis życia jej rodziny, takie zdjęcia mają trochę inny wymiar intymności niż robione typowo komercyjnie. Jako fotografka dokumentalna i reportażystka doceniam charakter reporterski zdjęć Alicji. Tym samym z czystym sumieniem rekomenduję Dzieci w obiektywie fotografom o ambicjach reportażowych. Przyda się w domu, gdzie czasami codzienność jest już tak opatrzona, że trudno dostrzec coś nowego. Przyda się także do komercyjnych rodzinnych sesji dokumentalnych, gdzie OK, łapiemy życie na gorąco, lecz pewien horyzont i ramy warto mieć ze sobą w pamięci.

Pod koniec książki znajduje się miejsce na notatki oraz checklista, która jest esencją całej publikacji. Można powiesić na lodówce, można zabrać ze sobą na sesję, zarówno lifestyle’ową, jak i dokumentalną. Pozostawiam cię z checklistą o wiele krótszą niż alicjowa:

  1. Zamówić e-booka Dzieci w obiektywie.
  2. Pochłonąć i docenić.
  3. Robić jeszcze lepsze foty niż dziś!

 

Na tej stronie możesz zamówić obie książki Alicji Kozdraś.

 

Comments

comments