Opisuje mnie codzienność.
Mam syna i trzy córki. Trzy koty i psa.
Wącham książki, ale wącham też czasem czytnik.
Wolę rower niż autobus.
Kiszone ogórki uważam za dobro narodowe.

Na co dzień żyję prostymi, naturalnymi rzeczami, które jednocześnie pociągają mnie w fotografii: rodzina, macierzyństwo, porozumienie i relacje, natura, samorozwój, cykliczność, zmiany, bezustanny proces, energia, feminizm.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży: skorzystania z mojej oferty usługowej lub włączenia się w rozwojowe prace projektowe.

 

Aga Luna Mocarska & Fotopisanie

 

 

Poniżej linki do publikacji. Dotyczą nie tylko fotografii, raczej mnie jako człowieka, dlatego umieszczam je w tym dziale. 

Ania Wygodny z bloga LensGo rozmawia ze mną o fotografii

Tygodnik „Wprost” pisze o mojej fotografii porodowej

Monika Ralcewicz-Ciaiolo prezentuje mnie jako instruktorkę AFD

Moje wypowiedzi o fotografii w zabawie AFD

Maria Bator z „Ładne Bebe” słucha mojej opowieści o macierzyństwie

Opowieść dla „Wegemalucha” o moim, naszym wegetarianizmie